s

Nasz facebook

wtorek, 22 lipca 2014

8






Wierzę w Anioły. 
W to, że rozpościerają nade mną swe opiekuńcze skrzydła, że czasem zamykają niepotrzebne drzwi, a potem uchylają lekko piękne jasne okna. 

Oddalają od nas ludzi, którym z nami nie po drodze, potem pomagają przetrwać ten smutek dając nam na to tyle czasu ile potrzebujemy. 
Ani mniej, ani więcej. 
A potem, gdy jestem już gotowa stają na rozdrożu i znaczą ścieżkę, którą iść powinnam swym zagubionym niby piórem. Często mam wrażenie, że kiedy niespodziewanie podnoszę oczy, lub gwałtownie obracam głowę gdzieś w zasięgu wzroku przemyka ulotny eteryczny cień. 

Mojego Anioła...



1 komentarz:

  1. to mój jest figlarzem bo pcha mnie ciągle nie tam, gdzie trzeba ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję.